Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu od końca stycznia. Choć sytuacja zdrowotna lidera Prawa i Sprawiedliwości wzbudzała niepokój wśród jego sympatyków, z ostatnich informacji wynika, że kuracja przebiega pomyślnie. Przed politykiem kluczowe dni – piątek może okazać się przełomowy.
Optymistyczne sygnały z najbliższego otoczenia
We wtorek poseł Przemysław Czarnek w rozmowie z radiem RMF FM przyznał, że stan zdrowia prezesa PiS poprawia się, a infekcja prawdopodobnie ustąpi jeszcze w tym tygodniu. Dodał też, że unika telefonicznego kontaktu z przebywającym w szpitalu Kaczyńskim, by nie przeszkadzać mu w rekonwalescencji. „Mam doskonałe informacje” – zaznaczył. Wypowiedzi Czarnka tonują atmosferę niepewności, choć pytania o datę wypisu z placówki wciąż pozostają bez odpowiedzi.
Również kuzyn prezesa, Jan Maria Tomaszewski, potwierdza, że polityk czuje się lepiej, choć nadal znajduje się pod ścisłą opieką lekarzy. Jak mówi, odwiedza Kaczyńskiego codziennie, by być na bieżąco z postępami leczenia.
Sezon infekcyjny nie omija liderów
Informację o hospitalizacji potwierdził rzecznik PiS Rafał Bochenek, który uspokajał opinię publiczną, podkreślając, że chodzi o zwykłą infekcję, niegroźną dla życia. W jego ocenie sytuacja nie odbiega od typowych zachorowań w zimowym sezonie. Jak sam to ujął, „taki mamy w Polsce chorobowy czas” – z pozoru zwykłe zdanie, ale z dużym ładunkiem prawdy w kontekście medialnego szumu towarzyszącego każdemu zakłóceniu rytmu politycznego.
Na razie wiadomo jedno – Jarosław Kaczyński nie wróci do codziennej aktywności politycznej, dopóki lekarze nie uznają, że jego stan na to pozwala. A póki co, piątek staje się symbolicznym punktem odniesienia dla tych, którzy śledzą każdy ruch prezesa.