Miliard na cyfryzację zdrowia? Wydano zaledwie ułamek

Zegar tyka, a środki z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczone na cyfryzację ochrony zdrowia stoją w miejscu. Na pięć miesięcy przed wyznaczonym terminem spożytkowano jedynie 190,3 mln zł z dostępnego miliarda. Przetargi trwają, systemy czekają, szpitale niepewne. I choć zapewnienia płyną z Centrum e-Zdrowia, konkretów nadal brakuje.

Przetargi są – rozstrzygnięć nie ma

Z ogłoszonych 43 przetargów na łączną kwotę 874,2 mln zł zakończono zaledwie 25 – czyli te obejmujące niespełna 200 mln zł. Reszta nadal wisi w próżni biurokratycznych procesów. CeZ uspokaja, że kluczowe postępowania już trwają, a pozostałe będą mieć charakter uzupełniający. Problem w tym, że do końca czerwca wszystkie środki muszą być rozliczone, a kalendarz nieubłaganie przesuwa się naprzód. Sprawa nie kończy się jednak na zamówieniach – w tle pozostają jeszcze zależności z cyfryzacją szpitali.

Sztuczna inteligencja, platforma i… luka w prawie

Szpitale, które otrzymały z KPO ponad 3 mld zł, muszą wdrożyć rozwiązania oparte na AI i wpiąć się do Platformy Usług Inteligentnych (PUI). Bez tego nie będą mogły rozliczyć inwestycji. Kłopot w tym, że PUI wciąż funkcjonuje bardziej jako koncepcja niż realne narzędzie. Brakuje odpowiednich przepisów, a projekt nowelizacji ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia nie ujrzał światła dziennego. Dziennik „Rzeczpospolita” wskazuje, że bez noweli CeZ nie ma formalnych podstaw, by platformą zarządzać. Czy resort zdąży na czas – i czy szpitale nie stracą środków? Na razie, zamiast cyfrowej rewolucji, mamy cyfrową stagnację.