Geranium, czyli anginka – właściwości lecznicze i zastosowanie pelargonii pachnącej

Geranium, znane także jako anginka albo pelargonia pachnąca, przez lata stało na wielu parapetach i pełniło rolę rośliny jednocześnie dekoracyjnej, aromatycznej oraz domowo-leczniczej. Wystarczyło poruszyć liście, aby w pomieszczeniu pojawił się wyraźny, cytrynowy zapach. Dawniej ceniono je jednak nie tylko za aromat i ozdobny wygląd, lecz także za właściwości wykorzystywane przy infekcjach, drobnych dolegliwościach bólowych i pielęgnacji skóry. Dziś anginka wraca raczej po cichu, bez wielkiej botanicznej kampanii, choć zasługuje na więcej niż miejsce w rodzinnych wspomnieniach.

Czym jest geranium i jakie ma odmiany?

Geranium to potoczna nazwa pelargonii pachnącej, rośliny doniczkowej o charakterystycznych liściach, które po roztarciu wydzielają intensywny zapach. Najczęściej kojarzy się z anginką o cytrynowym aromacie, uprawianą dawniej w mieszkaniach ze względu na łatwą dostępność liści i ich zastosowanie w domowych sposobach na różne dolegliwości. Roślina ma także walor ozdobny, ponieważ tworzy rozłożyste liście o nietypowym kształcie oraz kwiaty, które uzupełniają jej dekoracyjny charakter.

Do pelargonii pachnących należą również inne odmiany. Pelargonia różana wyróżnia się zapachem przypominającym różę, geranium migdałowe ma liście o pieprzowym aromacie, a geranium miętowe pachnie miętą. Różnice między odmianami wynikają przede wszystkim z aromatu liści, dlatego wybór rośliny można dopasować nie tylko do wyglądu, lecz także do zapachu, jaki ma wprowadzać do wnętrza.

Właściwości lecznicze anginki

Liście geranium zawierają olejki eteryczne, którym przypisuje się działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. W medycynie ludowej anginkę wykorzystywano przy infekcjach dróg oddechowych, bólu gardła, katarze oraz dolegliwościach związanych z uchem środkowym. Stosowano ją także przy bólach głowy, nerwobólach, bólach reumatycznych i drobnych problemach skórnych.

Pelargonia pachnąca może łagodzić obrzęk błon śluzowych nosa, zmniejszać swędzenie po ukąszeniach owadów, odświeżać oddech i wspierać pielęgnację drobnych ran. W tradycyjnym zastosowaniu pojawia się również przy bólu zęba, bliznach oraz napięciu nerwowym. Trzeba jednak traktować ją jako wsparcie w łagodnych dolegliwościach, a nie zamiennik leczenia wtedy, gdy objawy są silne, nasilają się albo wymagają oceny lekarza — bo parapet, choć zasłużony, nadal nie jest przychodnią.

Jak stosować liście geranium?

Świeże liście geranium można wykorzystywać na kilka sposobów. Przy bólu ucha lub silnym katarze należy lekko zmiażdżyć listek, aby puścił sok, a następnie umieścić go płytko w uchu lub nosie. Przy bólach głowy, nerwobólach, bólach reumatycznych albo świądzie po ukąszeniu owadów liście można rozgnieść w moździerzu i przyłożyć powstałą miazgę bezpośrednio do bolącego miejsca.

Z liści przygotowuje się także napar. Kilka świeżo zerwanych listków zalewa się wrzątkiem, przykrywa na około kwadrans, a po lekkim przestudzeniu przecedza. Taki napar sprawdza się jako płukanka przy bólu gardła, stanach zapalnych jamy ustnej i bólu zęba, a także jako baza do okładów na skórę. Wystarczy nasączyć nim bawełnianą tkaninę i przyłożyć do miejsca, które wymaga łagodzenia.

Olejek z geranium i aromatyczne zastosowanie rośliny

Olejek z geranium można stosować przy infekcjach, zwłaszcza podczas przeziębienia i grypy. Nadaje się do inhalacji, kominka aromaterapeutycznego oraz kąpieli w ciepłej wodzie. Można również dodać go do oliwki dla niemowląt albo innego preparatu do masażu i wcierać w miejsca objęte bólem reumatycznym lub nakładać na blizny. Olejku nie należy stosować bezpośrednio na skórę bez wcześniejszego rozcieńczenia, ponieważ skoncentrowana forma może podrażniać.

Samo wdychanie aromatu liści również ma zastosowanie. Kilka doniczek ustawionych w pobliżu miejsca odpoczynku albo zmiażdżone listki umieszczone w bawełnianym woreczku mogą działać odprężająco i uspokajająco. Geranium łączy więc funkcję rośliny ozdobnej, zapachowej i użytkowej — skromnie, bez dekoracyjnego nadęcia, ale z zakresem zastosowań, którego wiele modniejszych roślin doniczkowych mogłoby mu po prostu pozazdrościć.